ATP Finals: zwycięskie otwarcie Kubota i Melo

Michal
kubot melo O2 Londyn

Łukasz Kubot i Marcelo Melo zaczęli turniej tak jak na głównych faworytów przystało – od zwycięstwa. Dzięki temu mogą być już pewni, że przezimują patrząc na pozostałych rywali z góry rankingu. Na pewno bowiem nikt ich już nie wyprzedzi.

Łukasz Kubot i Marcelo Melo wiedzieli, że dzień wcześniej swój mecz przegrali Henri Kontinen i John Peers więc zwycięstwo w pierwszym meczu gwarantowało im utrzymanie się na pozycji liderów rankingu par na koniec sezonu. Był to tylko cel pośredni bo najważniejsze jest oczywiście wygrywanie kolejnych meczów. Ich pierwszymi rywalami byli ich niedawni przeciwnicy z paryskiej hali Bercy. Ivan Dodig i Marcel Granollers liczyli na rewanż za tamtą porażkę.

W pierwszym secie serwujący mieli tylko dwa trudniejsze momenty. Najpierw w tarapaty wpadł Hiszpan, ale dzięki świetnemu serwisowi nie dał się przełamać. Spod gilotyny, po obronieniu dwóch break pointów uciekł także Polak. Poza tym zawodnicy, którzy podawali nie mieli większych problemów z wygrywaniem gemów. Musiało więc dojść do tie-breaka. W tej loteryjnej rozgrywce górą byli najwyżej rozstawieni zawodnicy, kórzy na tym etapie seta popisali się kapitalnymi returnami, które dały im prowadzenie.

W drugiej partii w końcu doczekaliśmy się przełamań. Jako pierwszy „pękł” Granollers, który oddał serwis podwójnym błędem. Polakowi i Brazylijczykowi nie udało się postawić „kropki nad i” bowiem Brazylijczyk skopiował wyczyn Hiszpana. W końcówce jednak faworyci utrzymali nerwy na wodzy i dzięki kapitalnemu returnowi Łukasza Kubota zakończyli tę partię wynikiem 6-4.

Teraz przed nimi starcie o pierwsze miejsce w grupie zmierzą się z braćmi Bryanami, którzy pokonali wyżej notowanych Jamie Murraya i Bruno Soaresa.

ATP Finals – grupa Todd Woodbridge/Mark Woodford:
Ł. Kubot/M. Melo (1) – I. Dodig/M. Granollers (8) 7-6(2), 6-4

Autor: Michał Buczek – Redaktor Naczelny

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku