ATP Waszyngton: kilka niespodzianek

Michal
raonic waszyngton

Faworyzowani zawodnicy nie mieli łatwego zadania w środowych zmaganiach w turnieju ATP Masters 500 w Waszyngtonie. Kilku z nich pożegnało się z turniejem już po swoim pierwszym meczu.

Milos Raonic, czyli turniejowa „3″ w meczu drugiej rundy mierzył się z Nicolasem Mahutem, który zdecydowanie lepiej radzi sobie w grze podwójnej. Francuz bardzo mocno się jednak postawił Kanadyjczykowi. Poległ wprawdzie w dwóch setach, ale Raonic za każdym razem musiał wyszarpywać mu zwycięstwa w tie-breakach.

Grigor Dimitrov w turnieju gra z czwórką przy nazwisku, ale w drugiej rundzie także nie miał łatwego zadania. Kyle Edmund zagrał lepiej niż w ostatnim czasie. Pozwoliło mu to urwać seta Bułgarowi, a także mocno powalczyć z nim w pierwszym secie. Niestety dla Brytyjczyka w decydujących momentach meczu więcej spokoju zachował Dimitrov, który tym samym powetował sobie porażkę w deblu z Łukaszem Kubotem. Ta sztuka nie udała się partnerowi Bułgara. Lucas Pouille w pierwszym występie po Wimbledonie mierzył się z występującym z dziką kartą Tommym Paulem. Ku uciesze fanów w pierwszym secie po tie-breaku górą był Amerykanin. Wszyscy, którzy myślieli, że Pouille rzuci się do odrabiania strat srogo się zawiedli. Francuz zagrał jeszcze słabiej niż w pierwszym secie i odpadł z rywalizacji.

Słaby dzień dla Francuzów podsumowała również porażka Gaela Monfilsa. Szukający od jakiegoś czasu formy showman w trzech setach przegrał indyjskim kwalifikantem Yukim Bhambrim. Wynik ten na pewno nie przynosi chluby Franzucowi. Dwóch tie-breaków potrzebował Jack Sock, żeby ostatecznie wyeliminować Mariusa Copila. Trwają problemy zdrowotne Nicka Kyrgiosa. Australijczyk wytrzymał półtorej seta w starciu Tennysem Sandgrenem i skreczował.

Bohater Wimbledonu – Gilles Muller potwierdził wysoką formę. Bez najmniejszych problemów pokonał Dimitrija Tursunova oddając mu tylko 3 gemy. Cięższą batalię stoczył Alexander Zverev. Dopiero po tie-breaku trzeciego seta zakończył udział w turnieju Jordana Thompsona. O awansie Niemca zdecydowały jednak pojedyncze piłki, które mogły rozstrzygnąć się równie dobrze na korzyść Australijczyka.

ATP Waszyngton – druga runda gry pojedynczej:
M. Raonic (3) – N. Mahut 7-6(2), 7-6(8)
G. Dimitrov (4) – K. Edmund 7-5, 4-6, 6-3
A. Zverev (5) – J. Thompson 4-6, 6-3, 7-6(5)
G. Monfils (6) – Y. Bhambri (Q) 6-3, 4-6, 7-5
L. Pouille (7) – T. Paul (WC) 6-7(6), 3-6
J. Sock (8) – M. Copil 7-6(2), 7-6(6)
T. Sandgren – N. Kyrgios (10) 6-3, 3-0 i krecz Kyrgiosa
G. Muller (11) – D. Tursunov 6-2, 6-1

Autor: Michał Buczek – Redaktor Naczelny

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku