ATP Waszyngton: przerwana seria

Michal
kubot melo halle

„Nic nie może przecież wiecznie trwać…” Łukasz Kubot i Marcelo Melo przerwali swoją imponującą serię zwycięstw i nie zgarnęli tytułu za zwycięstwo w Waszyngtonie.

Od początku zmagań na trawie Łukasz Kubot i Marcelo Melo byli niepokonani. Oznacza to, że przez trzy kolejne turnieje nie zaznali porażki. Długo zanosiło się na przedłużenie passy także w pierwszym meczu po powrocie na korty twarde. Niestety w finale najlepszy duet tego sezonu został zastopowany przez Henri Kontinena i Johna Peersa.

Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Szybka nawierzchnia nie sprzyjała returnującym co sprawiało, że oba duty mniej lub bardziej pewnie utrzymywały swoje serwisy. Kubot i Melo nie wykorzystali swoich szans w siódmym gemia, a Fin i Australijczyk także nie zdołali zamknąć seta przed tie-breakiem mimo także dwóch okazji. Również w decydującej rozgrywce było sporo walki, ale o dwie piłki lepsi byli najwyżej rozstawieni zawodnicy.

Drugi set przebiegał według identycznego scenariusza, ale niestety tylko do 9 gema. Podwójny błąd serwisowy Polaka kosztował go przełamania, a Kontinen i Peers nie zamierzali już wypuścić z rąk tego meczu i wykorzystali tę świetną okazję zamykając mecz w 10 gemie. Tym samym dobiegła końca piękna seria 17 kolejnych zwycięstw Polaka i Brazylijczyka. Odwykli oni trochę od porażek więc taki orzeźwienie na pewno im się przyda przed US Open. Do końca sezonu zanosi się za to na fantastyczną rywalizację z Kontinenem i Peersem o dominacje w grze podwójnej.

ATP Waszyngton – finał gry podwójnej:
H. Kontinen/J. Peers (1) – Ł. Kubot/M. Melo (2) 7-6(5), 6-4

Autor: Michał Buczek – Redaktor Naczelny

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku