Australian Open: Murray nie zagra w Melbourne

Michal
murray ao

Pięciokrotny finalista, a także były lider rankingu ATP nie zagra w tegorocznej edycji Australian Open. Szkot poinformował o tym w specjalnym oświadczeniu umieszczonym w mediach społecznościowych.

Andy Murray narzeka na uraz biodra od zeszłorocznego Wimbledonu. Od tamtej pory nie zagrał w żadnym oficjalnym meczu m.in wycofując się w ostatniej chwili z US Open. Po jego późnej decyzji spadła na niego fala krytyki bo zrezygnował ze startu już po losowaniu drabinki. Andy wyciągnął widocznie wnioski i tym razem nie trzymał organizatorów i kibiców w niepewności do samego końca. „Niestety muszę wycofać się z tegorocznej edycji Australian Open. Nie jestem w stanie rywalizować na 100%. Tak szybko jak to możliwe wrócę do domu i rozważę wszystkie opcje leczenia jakie mi pozostały. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia jakie dostałem„. Murray sam przyznał, że niewykluczone jest, że będzie musiał poddać się operacji kontuzjowanego biodra, która oznaczałaby dla niego długą przerwę od startów.

Kolejnym nieobecnym będzie Kei Nishikori. Japończyk również nie zdążył zwalczyć dolegliwości, z którymi zmagał się od zeszłego sezonu. Nabawił się kontuzji nadgarstka podczas turnieju w Montrealu, która wyeliminowała go ze startu w Nowym Jorku. Jak sam przyznaje jest to jego ulubiony szlem bo jest dla niego „domowym” (Australian Open to Wielki Szlem Azji i Pacyfiku) więc tym bardziej żałuje, że nie może w nim wystąpić. Nie oznacza to jednak, że w najbliższym czasie w ogóle nie wystąpi na kortach. Jego ręka nie jest gotowa na mecze w formule „best of five” , ale zamierza pokazać się kibicom podczas dwóch challengerów: w Newport Beach i Dallas.

Pewny udziału w pierwszym Wielkim Szlemie 2018 roku wciąż nie jest także Novak Djoković. Serb wycofał się z pokazowego meczu w Abu Zabi, a także ze startu w Katarze. Leci do Australii gdzie dopiero po rozegraniu dwóch pokazówek zdecyduje czy jest gotowy do udziału w tak wielkim turnieju. W jednej z pokazówek ma wystąpić również Rafa Nadal, u którego wciąż nie wiadomo czy zażegnał już kłopoty z kolanem.

Na pewno brak tych zawodników jest dużą stratą dla turnieju, ale pod nieobecność tych gwiazd pełnym blaskiem na pewno świecić będą inne.

Autor: B. M

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku