Bratysława: dwa tie-breaki Janowicza

Michal
Photo: Peugeot Slovak Open

Jerzy Janowicz awansował do ćwierćfinału turnieju rangi Challenger Tour w Bratysławie. W drugiej rundzie wyeliminował zmarnowany talent z Australii.

W stolicy Słowacji Jerzy Janowicz walczy o powrót do TOP 100 na koniec sezonu. Aby zrealizować swój cel musi jednak wygrać turniej w Bratysławie. Póki co jest na dobrej drodze bo zameldował się już w ćwierćfinale. W drugiej rundzie mierzył się z Bernardem Tomiciem, który jeszcze kilka lat temu uznawany był za największy talent australijskiego tenisa. Od tamtej pory wiele się zmieniło i dzisiaj jest on tylko cieniem tamtego zawodnika.

Pierwszy set upłynął pod znakiem świetnej formy serwisowej obu zawodników. Kibice nie tylko nie oglądali żadnych przełań, ale nie było też ani jednej okazji na spróbowanie odebrania serwisowi rywala. W takiej sytuacji nie do uniknięcia była rozgrywka w tie-breaku. Lepiej rozpoczął go gracz z Antypodów, który wyszedł na prowadzenie 2-0. Od tego momentu zdobył jednak tylko jeden punkt i pierwszy set powędrował na konto Polaka.

Druga partia rozpoczęła się od przerwy medycznej dla naszego reprezentanta. Jurek nadal ma problemy z kolanem. Tym razem miał jednak swoje szanse na przełamania. Tomić obronił się skutecznymi serwisami. Z kolei w 10 gemie, przy piłce meczowej Janowicz popełnił błąd i po raz kolejny trzeba było rozegrać tie-breaka. Jego przebieg był niemal identyczny jak seta wcześniej. Australijczyk prowadzi 2-0 i nie ma później nic do powiedzenia. Kolejnym rywalem Janowicza będzie Michaił Kukuszkin czyli najwyżej rozstawiony tenisista w Bratysławie.

Niestety podczas turnieju w Kobe przegrał Hubert Hurkacz. W drugiej rundzie jego pogromcą został Akira Santillan. Słabsza dyspozycja Polaka w czwartym gemie dała przełamanie Australijczykowi, który nie oddał go już do końca. Z kolei w drugim rywalizacja trwała aż do tie-breaka. Serwis nie był jednak ich mocną stroną w tym momencie meczu. Obaj masowo tracili podanie, ale za każdym razem potrafili odrobić stratę. W tie-breaku Santillan prowadził 6-4 i wrocławianinowi nie udało się zniwelować drugiej piłki meczowej.

Challenger Bratysława – druga runda gry pojedynczej:
J. Janowicz – B. Tomić 7-6(3), 7-6(2)

Challenger Kobe – druga runda gry pojedynczej:
H. Hurkacz – A. Santillan (6) 3-6, 6-7(5)

Autor: B. M

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku