Fed Cup: utrzymanie – tak, awans – nie

Michal
linette rosolska

Nie było niespodzianki w drugim meczu reprezentacji Polski podczas turnieju w ramach Fed Cup w Tallinie. Gwiazdorska reprezentacja Łotwy nie dała żadnych szans naszej drużynie, a honorowy punkt udało się wywalczyć jak już wszystko było jasne.

Przed startem turnieju Grupy I Strefy Euroafrykańskiej w Tallinie jasne było, że Łotyszki które przyjechały w najmocniejszym składzie będą jednymi z faworytek do awansu. W meczu z Polkami udowodniły, że te rozważania były słuszne. W pierwszym meczu singlowym mierzyły się Anastasija Sevastova i Magdalena Fręch. Łotyszka zajmuje 15. miejsce w rankingu WTA, a Polka jest w połowie drugiej setki. Różnica znacząca i było ją też widać na korcie. Nasza reprezentantka próbowała nawiązać walkę, ale jej przeciwniczka skutecznie jej to uniemożliwiła. W pierwszym secie Fręch wygrała jednego gema, a w drugim nie było lepiej bowiem na jej koncie pojawiły się dwa gemy. Mecz bez historii.

W celu zachowania szans na wyjście z grupy musieliśmy liczyć na to, że Magda Linette pokona Jelenę Ostapenko. Łotyszka klasyfikowana jest aktualnie w TOP 10 rankingu więc zadanie to było ekstremalnie trudne. Walka była bardziej wyrównana niż w pierwszym pojedynku, ale i tak faworytka miała całe spotkanie pod kontrolą. W najważniejszych momentach wrzucała wyższy bieg i notowała przełamania. Ostatecznie w obu setach mieliśmy ten sam wynik: 6-3 na korzyść Ostapenko. Mecz został rozstrzygnięty po myśli Łotyszek, ale do rozegrania pozostała jeszcze gra podwójna.

Polski kapitan – Dawid Celt podszedł do meczu na poważnie ponieważ jego drużyna nie mogła być jeszcze pewna awansu i każde zwycięstwo było niezwykle ważne. Na kort ponownie wyszła więc tego dnia Magda Linette, a towarzyszyła jej Alicja Rosolska. Iga Świątek wciąż musiała czekać na swój debiut. Z kolei kapitan Łotwy nie zamierzał forsować swoich gwiazd przed kolejnymi meczami i dał odpocząć obu swoim singlistkom. Pod siatką zameldowały się zatem znana z występów w Zawadzie Diana Marcinkevica i Daniela Vismane. Taki skład Łotyszek stawiał w roli zdecydowanych faworytek Polki i na korcie nie było sensacji. W pierwszym secie Linette i Rosolska oddały rywalkom jednego gema, a w drugim nie pozwoliły im nawet na to. Zwycięstwo to pozwoliło biało-czerwonym zapewnić sobie utrzymanie w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej Pucharu Davisa, a także ważne punkty do rankingu narodów, który będzie decydował o rozstawianiu w przyszłorocznej edycji.

Pewne awansu Łotyszki zagrają w piątek z Austrią, która na pewno zajmie ostatnie miejsce w grupie, a Polki powalczą o miejsce bezpośrednio za reprezentacją Łotwy. O drugą lokatę w bezpośrednim starciu zagrają z Turcją. Początek meczu o godzinie 9 czasu polskiego. W przypadku pokonania Turczynek przed naszymi zawodniczkami walka o miejsca 5-8 w turnieju.

Fed Cup – Grupa I Strefy Euroafrykańskiej:
Polska – Łotwa 1-2
M. Fręch – A. Sevastova 1-6, 2-6
M. Linette – J. Ostapenko 3-6, 3-6
A. Rosolska/M. Linette – D. Marcinkevica/D. Vismane 6-1, 6-0

Autor: Michał Buczek – Redaktor Naczelny

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku