Laver Cup: historyczne wydarzenie

Michal
federer-nadal

Wszyscy, którzy kupili bilety lub oglądali w TV drugi dzień rozgrywek Laver Cup na pewno nie byli zawiedzeni. Dwaj najwięksi rywale stworzyli bowiem parę deblową i wspólnie zdobyli punkty dla Europy.

Rywalizacja Rogera Federera z Rafaelem Nadalem to jedna z największych i najpiękniejszych w historii tenisa, a nawet całego świata sportu. Dzięki rozgrywkom Laver Cup mogliśmy obejrzeć to, co wydawało się niemożliwe – Szwajcar i Hiszpan zagrali wspólnie w grze podwójnej. Ich rywalami byli Sam Querrey i Jack Sock.

Nie zawsze wybitni singliści są dobrymi deblistami i zdawali sobie z tego sprawę obaj kapitanowie. Federer z Nadalem radzili sobie jednak bardzo dobrze. Poważniejszy błąd w komunikacji pojawił się tylko podczas jednego smecza, ale ostatecznie i tak Hiszpan zdobył w tej akcji punkt. W pierwszym secie to liderzy rankingu singlowego zdobyli przewagę, której nie roztrwonili do końca. W drugiej partii Amerykanie brutalnie pokazali im jednak, że sukcesy w singlu nie tworzą z nich niepokonanej pary deblowej. Zwycięstwo 6-1 wystarczy za komentarz do tego seta. Mistrzowski tie-break do 10 punktów miał więc rozstrzygnąć losy tego meczu. Zawodnicy Świata pogubili się na początku i przy wysokim prowadzeniu Europy stało się jasne, że Federer i Nadal w pierwszym wspólnym występie zanotują zwycięstwo.

Na przedmeczowej konferencji prasowej Rafa powiedział, że fajnie byłoby spróbować zagrać w grze podwójnej z Rogerem. Czekamy więc z niecierpliwością na ich występ w ATP World Tour.

Przed tym meczem pierwsze singlowe punkty dla Świata zdobył Nick Kyrgios. Australijczyk w pierwszym secie nie mógł znaleźć sposobu na niemal bezbłędnego Tomasa Berdycha. Czech przy swoim serwisie był nie do ruszenia, a zdarzały się gemy, że zdobywał 4 punkty z rzędu serwisem. Po pierwszym secie czeska maszynka się jednak zacięła. Kyrgios w swoim stylu zaczął robić show rozmawiając głośno ze swoim „narożnikiem” . Z sobie tylko znanych powodów sędzia nie udzielił mu ostrzeżenia za wybicie piłki w trybuny. Czujący luz zawodnik z Antypodów jest jednak bardzo trudny do zatrzymania bo wchodzi na swój najwyższy poziom. Berdychowi coraz ciężej przychodziło wygrywanie gemów bo rzadziej trafiał pierwszym serwisem. Drugi set nie przyniósł jednak przełamań i doszło w nim do tie-breaka. Lepiej rozegrał go Kyrgios doprowadzając do decydującej rozgrywki.

W super tie-breaku walka była wyrównana. W końcowej fazie Czech popełnił jednak bardzo kosztowny podwójny błąd serwisowy, który dał Australijczykowi przewagę potrzebną do zakończenia meczu. Po 16 rozegranych piłkach Kyrgios zakończył tego seta 10-6.

Po dwóch dniach Europa prowadzi 9-3 i jest już tylko dwa zwycięstwa od końcowego triumfu. Wszystkie mecze niedzielne warte są bowiem aż 3 punkty.

Autor: Michał Buczek – Redaktor Naczelny

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku