US Open: ciężki bój Federera

Michal
federer us open

Roger Federer nieoczekiwanie musiał rozegrać aż 5 setów, żeby zameldować się w drugiej rundzie US Open. Łatwiejszą przeprawę miał Rafael Nadal.

Na Wimbledonie Roger Federer przez pierwsze rundy nie musiał wznosić się na swoje wyżyny, żeby przejść pierwsze rundy. W US Open już w pierwszej rundzie nie miał jednak łatwo. Po losowaniu, które przydzieliło mu Francesa Tiafoe jako pierwszego rywala można było spodziewać się, że młodziaka sparaliżuje mecz z wielkim mistrzem. Amerykanin udowodnił jednak, że przed nim wielka przyszłość. Zaczął mecz bez kompleksów co od razu przełożyło się na przełamanie. Był do decydujący moment tego seta bowiem Roger nie zdołał odrobić straty breaka.

W tym momencie jednak wszystko wróciło do przewidywanego scenariusza. Federer wysoko wygrał drugą i trzecią partię, ale nie był to koniec emocji tego wieczoru. Szwajcar zanotował bowiem zaskakujące pikowanie swojej formy w czwartym secie. Nie mający już nic do stracenia Tiafoe zagrał z większym luzem i oddał swojemu utytułowanemu rywalowi tylko jednego gema. Helwet po raz kolejny opanował jednak sytuację na korcie i w decydującej partii prowadził 4-1, a następnie przy 5-3 serwował na mecz. Rozegrał jednak fatalnego gema i realne stało się odrobienie strat przez Amerykanina. Tiafoe nie wytrzymał jednak presji, kompletnie się pogubił i po serii błędów oddał podanie i cały mecz. Na pewno jednak może być zadowolony ze swojej postawy. Federer ostatnio pięć setów w pierwszej rundzie US Open rozegrał w swoim debiucie w 2000 roku. Frances Tiafoe urodził się w 1998 roku.

Początkowe problemy miał także Rafael Nadal. Najwyżej rozstawiony zawodnik szybko został przełamany przez Dusana Lajovicia i długo zajęło mu odrabianie strat. Udało mu się dogonić rywala w 10 gemie, ale o losach seta i tak musiał zadecydować tie-break. Hiszpan zdobył mini-breaka i prowadził 5-3. Serb jednak odrobił stratę wyrównując na 5-5. W końcówce jednak wyszło doświadczenie Rafy, który wygrał 8-6. Od drugiego seta posypała się gra Dusana, który w partii otwarcia był momentami genialny. Nadal nie przypominał nerwowego zawodnika z początku meczu i bardzo pewnie wygrał pozostałe dwa sety.

Deszcz uniemożliwił rozegranie we wtorek spotkań, które zaplanowane były na inny kort niż ten im. Artura Ashe’a. Szczęście mieli zawodnicy, którzy swoje mecze grali w poniedziałek. Do późnej nocy trwał pojedynek Alexandra Zvereva z reprezentującym Barbados Darianem Kingiem. Niemiec wygrał w trzech setach, ale w każdym z nich musiał się sporo namęczyć. Nie zawiódł też Marin Cilić. Chorwat po powrocie po kontuzji w czterech setach pokonał Tennysa Sandgrena. Swoje mecze wygrali też Jo-Wilfried Tsonga i John Isner.

Wyniki US Open można śledzić na oficjalnej stronie turnieju: www.usopen.org

US Open – pierwsza runda gry pojedynczej:
R. Federer (3) – F. Tiafoe 4-6, 6-2, 6-1, 1-6, 6-4
R. Nadal (1) – D. Lajović 7-6(6), 6-2, 6-2
A. Zverev (4) – D. King (Q) 7-6(9), 7-5, 6-4
M. Cilić (5) – T. Sandgren 6-4, 6-3, 3-6, 6-3
J-W. Tsonga (8) – M. Copil 6-3, 6-3, 6-4
J. Isner (10) – P-H. Herbert 6-1, 6-3, 4-6, 6-3

Autor: Michał Buczek – Redaktor Naczelny

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku