US Open: kolejne męki Federera

Michal
rog us open

US Open 2017 to na razie dla Rogera Federera droga przez mękę. Na własne życzenie zafundował sobie kolejny 5-setowy mecz.

Dwie pięciosetówki w dwóch pierwszych rundach to nie jest coś do czego przyzwyczajony jest Roger Federer. W US Open musiał jednak mierzyć się z taką sytuacją. Wszystko na własne życzenie. W pierwszym secie spotkania z Michaiłem Jużnym Szwajcar przypominał samego siebie z Wimbledonu. Fantastyczne zagrania i bezradny przeciwnik. Jedynego gema Rosjanin wygrał przy stanie 5-0. Od drugiego seta zaczęła się jednak zdumiewająca zapaść Federera. Jużny nie musiał wspinać się na wyżyny, żeby gromadzić punkty po wielu prostych błędach rywala. Drugą partię Jużny rozstrzygnął w tie-breaku, a trzecią dzięki przełamaniu na koniec. Widmo klęski zajrzało w oczy Rogera. I od razu poprawił swoją grę. Ograniczył liczbę błędów i zaczął wykorzystywać zmęczenie przeciwnika. W czwartym secie był lepszy o jedno przełamania, a w piątym o dwa. W najważniejszym momencie ogarnął swoją grę i ciągle może zdobyć 20. tytuł Wielkiego Szlema.

Kiepski początek meczu zanotował Rafael Nadal. Sensacyjnie po pierwszym secie na prowadzeniu był Taro Daniel. Hiszpan ponownie, podobnie jak w pierwszej rundzie, długo wchodził w mecz. Jak już jednak wszedł na odpowiednie obroty to odjechał Japończykowi w trzech kolejnych partiach. Oddał rywalowi w nich tylko 7 gemów.

Problemów nie uniknął też Dominic Thiem. W starciu dwóch młodych zawodników musiał się mocno wysilić, żeby pokonać Taylora Fritza. W pierwszych setach Austriak triumfował z przewagą przełamania. Kiedy wydawało się, że zakończy sprawę spokojnie w trzech setach przebudził się Amerykanin. Z przewagą breaka zmniejszył swoją stratę, ale na więcej zabrakło mu doświadczenia bowiem w czwartym secie Thiem wygrał 7-5.

Tylko trzech setów do awansu potrzebował za to Juan Martin del Potro. W pokonanym polu zostawił on Adriana Menendeza. Hiszpan postawił się tylko w trzeciej partii, w której walczył zaciekle aż do tie-breaka. Argentyńczyk pewnie rozstrzygnął go jednak na swoją korzyść i nie pozwolił sobie na przedłużanie tego meczu.

Niespodziewanym wynikiem zakończyło się spotkanie Grigora Dimitrova. Bułgar niespodziewanie przegrał z młodą nadzieją rosyjskiego tenisa - Andreyem Rublevem. Najbardziej zaskakujące jest to, że Rosjanin do zwycięstwa potrzebował tylko 3 setów.

US Open – druga runda gry pojedynczej mężczyzn:
R. Federer (3) – M. Jużny 6-1, 6-7(3), 4-6, 6-4, 6-2
R. Nadal (1) – T. Daniel 4-6, 6-3, 6-2, 6-2
D. Thiem (6) – T. Fritz 6-4, 6-4, 4-6, 7-5
J-M. del Potro (24) – A. Menendez 6-2, 6-3, 7-6(3)
D. Dimitrov (7) – A. Rublev 5-7, 6-7(3), 3-6

Autor: B. M

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku