WTA Doha: Isia wygrywa na początek

Michal
radwańska doha

Nie była to łatwa inauguracja, ale najważniejsze, że Agnieszce Radwańskiej udało się awansować do drugiej rundy turnieju WTA Premier 5 w katarskiej Dosze.

Agnieszka Radwańska wraca do rywalizacji po krótkiej przerwie. Jej ostatnim występem był bowiem start w Australian Open. Wypoczęta przystąpiła więc do zmagań w turnieju w Dosze, a jej pierwszą rywalką była Mona Barthel. Nasza zawodniczka wygrała oba wcześniejsze mecze z Niemką, za każdym razem powracając do gry po przegranym pierwszym secie.

W stolicy Kataru było podobnie. Wszystko zaczęło się po myśli Isi. W 5 gemie po skutecznym ataku zaliczyła przełamanie i prowadziła 3-2. To był jednak ostatni pozytywny akcent tego seta ponieważ pozostałe gemy padły łupem nie bojącej się ryzyka Niemki. Barthel zaliczyła aż 25 winnerów przy 11 błędach własnych. Nasza rodaczka popełniła tylko dwa takie błędy, ale za to winnerów naliczono jej tylko 6. To ta różnica spowodowała, że to nie będąca w rewelacyjnej formie w tym roku zawodniczka z Niemiec prowadziła w meczu.

Niemka próbowała pójść za ciosem i już w gemie otwarcia wypracowała sobie break pointa. Radwańska odparła jednak atak rywalki i dzięki wykorzystywaniu całej geometrii kortu zaczęła uciekać swojej przeciwniczce. Cztery wygrane gemy z rzędu dały jej spokojną przewagę, której nie zmąciło nawet częściowe zmniejszenie strat przez Barthel. Ostatecznie Aga wyrównała stan meczu po wygranej w 9 gemie.

O wszystkim zdecydować miał więc trzeci set. W nim lepiej zaczęła Radwańska, która przełamała rywalkę. Przy 3-1 nie udało jej się jeszcze zwiększyć przewagi. O podgrzanie atmosfery pojedynku zadbała arbiter stołkowa, która źle podając wynik przyznała ważnego gema Niemce. Isia nie zamierzała jednak ustąpić i walczyła o swoje. W końcu pani sędzie przyznała jej rację i gem był kontynuowany. Nastąpił w nim zwrot akcji i Polka odwróciła jego losy. W ósmym gemie pojawiły się pierwsze piłki meczowe dla Radwańskiej. Przy swoim serwisie zmarnowała dwie takie okazje, a następnie jak w polu serwisowym była Niemka – kolejne cztery. Barthel zwietrzyła szansę i w 10 gemie odrobiła straty. Później jednak Isia wróciła na odpowiednie tory i przy 10 szansie w końcu udało jej się zamknąć ten trwający niemal dwie i pół godziny mecz.

Kolejną rywalką naszej zawodniczki będzie Cagla Buyukakcay lub rozstawiona z numerem 16. Petra Kvitova.

WTA Doha – pierwsza runda gry pojedynczej:
A. Radwańsa – M. Barthel 3-6, 6-3, 7-5

Autor: Michał Buczek – Redaktor Naczelny

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku