ATP Finals: Nadal nie wywalczy tytułu

Michal
rafa londyn

Rafael Nadal musiał wycofać się z turnieju ATP Finals w Londynie. Jego miejsce w grupie Pete’a Samprasa zajmie Pablo Carreno. Rafa zdążył jeszcze przegrać ciężki bój z Davidem Goffinem. Dobry debiut zaliczył Grigor Dimitrov.

To wydaje się niemożliwe, ale Rafael Nadal jeszcze nigdy nie wygrał turnieju kończącego zmagania tenisistów. Najbliżej był w 2010 i 2013 roku gdy przegrywał finały z Rogererem Federerem i Novakiem Djokoviciem. To już szósty raz gdy w realizacji tego celu przeszkadzają mu problemy zdrowotne. Wcześniej pięciokrotnie wycofywał się z turnieju. Jego miejsce zajmie Pablo Carreno, który regularny bilet do turnieju przegrał w ostatniej chwili z Jackiem Sockiem.

Mimo swoich problemów z kolanem Rafa bardzo chciał wystąpić w turnieju i to mu się udało. W pierwszym meczu mierzył się z Davidem Goffin, ale od początku było widać, że nie jest do końca sobą. Miał problemy z poruszaniem się we wszystkich kierunkach, co sam przyznał na konferencji prasowej. Mimo wszystko mecz z Belgiem był bardzo wyrównany. Pierwsze dwa sety były bardzo zacięte, a o ich losach decydowały tie-breaki. Panowie zgodnie wygrali po jednym z nich i musieli przystąpić do trzeciego seta. Tutaj już lepszy był Belg, który wykorzystał problemy rywala. Tym samym zanotował pierwsze w karierze zwycięstwo w turnieju Masters.

Również swój pierwszy triumf, w dodatku w debiucie zanotował Grigor Dimitrov. Jego rywalem w pierwszym meczu grupy Pete’a Samprasa był Dominic Thiem. Było to więc starcie tenisistów, którzy dopiero uczą się tego turnieju. Po Bułgarze nie było widać tremy. W pierwszym secie to on dyktował warunki potwierdzając to przełamaniem w szóstym gemie. W drugiej partii sytuacja się jednak odwróciła i do głosu zaczął dochodzić Austriak. W końcówce to on utrzymał nerwy na wodzy i przełamując Grigora w końcówce utrzymał się w meczu.

W trzecim secie wszystko ponownie zaczęło układać się po myśli pewnego siebie Dimitrova. Kiedy wyszedł na prowadzenie 5-3 wydawało się, że jest już „po jabłkach”. Nie wytrzymał jednak presji i serwując po zwycięstwo oddał podanie. Thiem nie był jednak w stanie pójść za ciosem i sytuacja po raz kolejny się odwróciła. Tak podarowanej szansy Bułgar nie mógł już zmarnować i tym razem zwieńczył dzieło.

Był to chyba najlepszy jak do tej pory mecz tego turnieju. Obaj zawodnicy zaprezentowali naprawdę dobry tenis. W tej grupie, pod nieobecność Nadala wszystko może się jeszcze zdarzyć.

ATP Finals – Grupa Pete Sampras:
R. Nadal (1) – D. Goffin (7) 6-7(5), 7-6(4), 4-6
D. Thiem (4) – G. Dimitrov (6) 3-6, 7-5, 5-7

Autor: Michał Buczek – Redaktor Naczelny

Spodobał Ci się ten artykuł? Polub go na Facebooku